onanizować po rosyjsku Słownik polsko - rosyjski zawiera 1 tłumaczeń onanizować , najpopularniejsze to: мастурбировать . Baza tłumaczeń w kontekście dla onanizować zawiera przynajmniej 99 zdań. Choroby. Przygotowanie do badania krwi na czczo wymaga uwzględnienia kilku kluczowych kwestii, aby wyniki były jak najbardziej precyzyjne i miarodajne. W pierwszej kolejności, ostatni posiłek przed badaniem powinien być spożyty 8-12 godzin przed planowanym pobraniem krwi. Zaleca się, aby kolacja ta była lekkostrawna; zalecane jest Większość par starających się o dziecko usiłuje doprowadzać do zbliżenia tak często jak to możliwe. Zgodnie z logiką, że im więcej nasienia znajdzie się w kobiecych drogach rodnych, tym większe prawdopodobieństwo, że któryś plemnik dopłynie w końcu – machając nawet 800 razy swoim „ogonkiem” – do komórki jajowej i zainicjuje w niej nowy byt. Reakcję tę często obserwuje się w reakcjach redoks, w których następuje transfer elektronów między gatunkami. Jednakże, gdy HI i HNO2 reagują, następuje reakcja brak transferu elektronów lub zastąpienie jednego pierwiastka innym. Reakcję pomiędzy HI i HNO2 można lepiej opisać jako reakcję pomiędzy kwasem i zasadą. Jak często myć włosy? Na to pytanie, które pojawia się bardzo często zarówno na forach internetowych jak i na konsultacjach w naszym gabinecie Centrum Zdrowego Włosa odpowie dzisiaj trycholog Natalia Kuklińska. Na częstotliwość mycia naszych włosów wpływa wiele czynników i jest to sprawa bardzo indywidualna. Vay Nhanh Fast Money. Mam poważne problemy z erekcją, która gwałtownie znika w trakcie stosunku pomimo podniecenia. Ponadto nie potrafię w trakcie stosunku emocjonalnie w nim uczestniczyć - odpływam myślami, skupiam się na fizjologii. Być może, dlatego, że boję się czy i tym razem nie będę miał problemów z erekcja. Doszło do tego, że kilkakrotnie tak bardzo odpłynąłem, że nie zauważyłem, komunikatów płynących od mojej partnerki. Kilkakrotnie zdarzyło się również, że odbyłem stosunek bardzo mechanicznie, służący głównie zaspokojeniu potrzeb fizjologicznych. Można powiedzieć, że najczęściej, kiedy istnieje między mną a partnerką wieź emocjonalna mój członek odmawia posłuszeństwa, a kiedy skupiam się na fizjologii, to nie mam takich problemów z erekcją. Oczywiście zdarzają się takie stosunki, kiedy istnieje między nami więź i nie mam większych problemów z erekcją, ale niestety zdarza się to bardzo rzadko. Warto jeszcze wspomnieć, że sądząc, że problem ma głównie charakter fizjologiczny zgłosiłem się do seksuologa. Od kilkunastu tygodni zażywam lek podnoszący poziom testosteronu "Undestor", ale to raczej nie pomaga. Bardzo proszę o jakąś radę lub, chociaż sugestię, do kogo mógłbym się zgłosić z tym problemem. Budzi on coraz większą frustrację i moją, i mojej partnerki. A to przenosi się na inne obszary naszego związku. Sfrustrowany Opisane przez Pana problemy z erekcją są najczęstszym zaburzeniem seksualnym o podłożu nerwicowym. Charakterystyczne dla tej grupy zaburzeń jest to, że brak erekcji lub pojawienie się erekcji częściowej pojawiają się przy usiłowaniu podjęcia stosunku płciowego, natomiast w innych sytuacjach zaburzeń tych może nie być (np.: podczas masturbacji). Przyczyną problemów jest stres, wynikający ze zbyt zadaniowego podejścia do seksu. Im mężczyźnie bardziej zależy na partnerce, tym słabsze pojawia się podniecenie seksualne (w jego miejsce powstaje stan napięcia nerwowego), czego następstwem jest osłabienie lub brak erekcji. Następstwem początkowych niepowodzeń jest skupienie uwagi mężczyzny na swoim problemie oraz pojawienie się lęku przed kolejnym niepowodzeniem. Dochodzi wówczas do utrwalenia się nerwicowej reakcji pod postacią zaniku wzwodu. Reakcja nerwicowa nakłada się na napięcie związane z podnieceniem seksualnym i w ten sposób osłabia jego siłę. Najprostszym rozwiązaniem, dzięki któremu dochodzi do zlikwidowania poczucia lęku i niepewności jest stosowanie podczas kilku kolejnych kontaktów seksualnych leków poprawiających jakość erekcji (obecnie na rynku polskim dostępne są trzy takie preparaty: viagra, levitra i cialis) w najmniejszych dostępnych dawkach. Pozwala to na przebieg reakcji seksualnych w sposób spontaniczny oraz ugruntowuje poczucie męskości i pewności siebie, co jest niezbędne dla prawidłowego przebiegu reakcji seksualnych. Nie ma żadnej potrzeby przyjmowania preparatów podnoszących poziom testosteronu. Dr Andrzej Depko 1 Najważniejsze zawsze przed przystąpieniem do aktu seksualnego zwanego "onanizowaniem" -- rozbieraj się do naga. Nigdy nie rób tego w ubraniu nawet częściowym aby nie przyzwyczajać się do złego nałogu połowicznego seksu w ciuchach 2 Staraj się robić to w domu ( w łóżku ,na fotelu ,w trakcie kąpieli itp.)3 Dbaj o to aby mieć w tym czasie przyjemną atmosferę (ciepło ,muzyka to co lubisz)4 Przeznacz sobie na to odpowiednią ilość czasu. Staraj się nie robić tego na szybko bo tak kiedyś będzie wyglądał twój seks5Jeżeli masz kogoś (co się niestety rzadko zdarza bo każdy by chciał ale często przeważnie się wstydzą ) jeżeli znajdziesz kogoś bliskiego i zaufanego któremu obcy jest taki głupi wstyd poproś go by ci towarzyszył w chwilach uniesienia byś nauczyła się dzielić swym szczęściem i przeżyciami z drugą osobą. Niech patrzy, niech cię przytula lub trzyma za rękę, niech szepcze ci miłe słówka niech robi to co sprawi ci przyjemność. W ten prosty sposób wyzbędziesz się wszelkiego nie uzasadnionego wstydu w wszystkich sprawach seksualnych i przestaniesz wstydzić się swego nagiego ciała i przeżywania uniesień6Dobrymi towarzyszkami są koleżanki.. Zaś partner z którym się spotykasz może nie umieć lub nie chcieć w pełni zrozumieć twych powodów nawet jeżeli wydaje się że to akurat akceptuje. Szkoda tracić być może dobrego wartościowego partnera na przyszłe Połóż się nago wygodnie , zrelaksuj się i oczyść umysł od wszystkich spraw codziennych. Pomyśl ciepło o wymarzonym mężczyźnie / to możliwe każ osobie towarzyszącej nawilżyć lub nasmarować kremem ,żelem lub oliwką dla dzieci swe piersi, brzuch ,łechtaczkę i wejście do pochwy (lub główkę prącia w wypadku chłopców). Dzięki temu dobrze się podniecisz a pieszczoty będą o wiele przyjemniejsze. Ty w tym czasie nie rób nic tylko odbieraj bodźce dotykowe i podniecaj się. Osoba ta musi robić to bardzo delikatnie (gdy jesteś sama musisz wykonać wszystk ie te czynności własnoręcznie)9Pomyśl o rzeczach przyjemnych i rozpocznij delikatnie głaskać swe strefy erogenne, uda od wewnątrz, brzuch, piersi, sutki, wprawiaj się w stan masz towarzysza właśnie teraz jest moment w którym powinnaś go poprosić o pomoc lub udział (o ile on wyraża na to zgodę) O co możesz prosić ? Praktycznie o wszystko prócz normalnego stosunku. Np.:a) by trzymał cię za rękęb) by cię głaskał lub całował pieszczotliwie po ręce lub buzic) by leżał w ubraniu przytulony do ciebie byś nie czuła się samotnad) by siedział nagi obok ciebie i patrzyłe) by leżał nagi przytulony do ciebie i robił coś z punktów a; b lub cf) by leżał nagi przytulony do ciebie i opierał o twe ciało swego penisa byś mogła się mocniej podniecić i czuć czy jego udało ci się także by w trakcie onanizowania się dotykał, głaskał lub całował na bieżąco wskazywane przez ciebie miejsca. (musisz mu mówić co i jak ma robić)h) by także się onanizował w twej samej chwili w twojej obecności co powinno doprowadzić cię do białościi) by leżąc obok ciebie nagi z przyciśniętym penisem do twojego ciała onanizował Cię gdy ty pieścisz obiema rękami swoje piersi i brzuchj) by on cię nagi pieścił gdy ty się onanizujeszk) by onanizował ciebie językiem co doprowadzi ciebie do granic szaleństwa... pamiętaj seks to przyjemność a nie myśl wtedy o niczym innym tylko o tym co robisz i jak zrobić aby mieć orgazm lepszy i intensywniejszy od Gdy piersi i sutki zaczną ci twardnąć , przyspieszy ci się oddech ,a pochwa zwilży ci się śluzem zacznij masować piersi i powolutku Pamiętaj ucz się i rób to powoli z co najmniej trzech abyś nie przywykła tylko do szybkich numerków bo seks to przyjemność a nie robota do odwalenia. Tu zawsze liczy się Aby dłużej móc rozkoszować się tą chwilą ( nie na darmo powstało powiedzenie ,że orgazm mógłby trwać tyle co ból zęba)c) By nie wpoić sobie ,że przyszły seks z partnerem też ma trwać tylko 2-3 Jedną ręką masuj piersi i brzuch drugą zaś bardzo wolnymi [CENZURA] okrężnymi masuj łechtaczkę. 14 Co jakiś czas zsuwaj rękę wzdłuż sromu w dół15 Masuj chwilę wejście do pochwy które powinno być wilgotne od wypływającego powoli i delikatnie środkowy palec w pochwę (jeżeli jesteś dziewicą i masz wejście zarośnięte bardzo zwartą błoną wsuwaj tylko tyle ile można) tak głęboko jak potrafisz i wykonaj nim kilka ruchów w przód i tył. Pamiętaj aby robić to delikatnie, gdyby wystąpił lekki ból nie przejmuj się to po prostu Twoja błonka się "dziwi że po tylu latach spokoju coś się wokół niej dzieje. Te objawy powinny po jakiś czasie zaniknąć a w przyszłości członek twojego partnera będzie mógł łatwiej wniknąć w twą pochwę i pozbawić cię panikuj ponieważ nie tak łatwo pozbyć się błonki a jeśli by się nawet zdarzyło ,że by się leciutko naderwała z jednej strony to wiedz że dzięki temu ten pierwszy raz będzie przyjemniejszy, bo członek prędzej i łatwiej wniknie do pochwy i będzie to mniej bolesne ty zaś wiedząc o tym zawczasu będziesz mniej zestresowana bólem przez co będziesz miała więcej przyjemności. Żeby rozerwać prawie całą błonę trzeba by włożyć do pochwy co najmniej całe dwa palce dorosłego mężczyzny a i tak nie zawsze pęknie. Tak że jeden paluszek krzywdy błonie nie Wyjmij palec i wróć do masowania łechtaczki nie zapominając by ciągle masować piersi i Znów wsuń palec do pochwy i wykonaj nim kilka ruchów. W trakcie wkładania palca unoś biodra (tyłek do góry) a w momencie wyjmowania biodra opuszczaj (tyłek na dół)19 Intensywnie oddychaj aby twoja krew była dobrze natleniona co wzmaga doznania . Jęcz ,wzdychaj po prostu uzewnętrzniaj swoje odczucia ucz się tego dla siebie i dla przyjemności twego przyszłego partnera. Pozwól swojemu organizmowi reagować tak jak chce i nigdy nie ucz się tego Jeżeli osoba towarzysząca na twe życzenie także się przy tobie onanizuje teraz jest czas aby się wzajemnie obserwować. Dopilnuj aby dana osoba robiła to także wolno najlepiej według twoich ruchów21 Jeżeli nie jesteś dziewicą możesz wkładać do pochwy przedmioty by nimi masować się od wewnątrz tak ja robi to męski członek. Przedmiot dobierz sobie rozmiarami tak aby sprawiał ci jak najwięcej przyjemności. Pamiętaj jednak aby przedmiot był czysty i nie miał ostrych kantów zadziorów a jego końcówka nie była zbyt chuda ani zaostrzona. Dziewice niektóre także mogą stosować różne przedmioty ale muszą one być małej (ale nie za małej) średnicy by nie rozerwać sobie błony i powinny robić to Powtarzaj to wszystko wolno aż do osiągnięcia orgazmu który powinien być bardzo intensywny i graniczący z bólem lecz szaleńczo przyjemny. Powinnaś mieć uczucie odpływania w Możesz zwiększyć ruchy przed samym Właśnie przeżywasz ORGAAAZMMMM :-))25 Orgazm już prawie minął ale ty jeszcze chwilę po nim pieść łechtaczkę. Wykonaj jeszcze kilka lub kilkanaście ruchów ręką po czym przesuń ją powoli na brzuch delikatnie go popieść i przesuń na wolną w tej chwili pierś. Piersi i sutki poddaj delikatnej Odsuń ręce zsuń nogi i poleż chwilę bez ruchu. Odpocznij27 Otwórz oczy i porównaj ten orgazm z poprzednim po czym zastanów się co można i jak jeszcze zrobić by było jeszcze Teraz odpocznij chwilę...29 Jeżeli ktoś ci przy tym towarzyszył porozmawiaj z nim. Spróbuj opisać mu swoje doznania i co sprawiało ci najwięcej przyjemności (tak nauczysz się mówić o seksie , swych potrzebach lub fantazjach bez skrępowania z każdym partnerem) Nie mów o niczym lub o sprawach nieistotnych bo będzie to wyglądało ,że wstydzisz się przyjemności którą sobie zrobiłaś, a naprawdę nie ma się czego Jeżeli jesteś niestety sama pospaceruj nago po domu, pooglądaj się w lustrze, doceń jaka jesteś piękna (nawet gdybyś była garbata i bez nogi) ucz się akceptować swe ciało, sprawdź z której strony i w jakiej pozycji wyglądasz najatrakcyjniej i staraj się zawsze właśnie z tej strony i w takiej pozycji prezentować swemu Jeżeli to tylko możliwe, jeżeli pozwala ci na to wolny czas wróć do łóżka i rozpocznij wszystko od nowa od Rób to kiedy to tylko możliwe i ile możesz. Nie przejmuj się jeżeli robisz to 10 lub 30 razy dziennie. Ma ci być dobrze. Zaś jeżeli jesteś jeszcze dziewicą a dzień masz czasami wypełniony po brzegi i nie masz czasu by zrobić to w domu tyle razy ile byś chciała zrób to gdziekolwiek przynajmniej trzy razy na dzień. W pracy, szkole Idź do szatni, to zalety, pod ławką, biurkiem itp... (miejsce nie jest istotne) włóż rękę za majtki i postaraj się, doprowadzić się do szybkiego orgazmu na cicho. Seks przecież dobrze odpręża i relaksuje przed egzaminami, klasówkami itp. Sytuacjami. Umysł staje się wolny i dokrwiony co pomaga jaśniej myśleć. Są różne rodzaje przemocy mężczyzn wobec kobiet. Często jest to znęcanie się psychiczne. Jednym z przejawów takiego zachowania jest mansplaining. Randki powinny być przyjemne. Z reguły tego typu spotkaniom towarzyszy szybsze bicie serca, zauroczenie i... nieumiejętność racjonalnego ocenienia charakteru osoby, z którą się spotykamy. Właśnie stąd bierze się wiele niebezpiecznych zjawisk. Może to być negging, curving lub mansplaining, który jest wyjątkowo okrutny i niekoniecznie musi mieć miejsce wyłącznie na pierwszych randkach. Prawdziwe oblicze naszego partnera może bowiem ujawnić się nawet po latach. Sami zobaczcie, na czym polega mansplaining. Zobacz także: Hogging to niebezpieczne zachowanie głównie ze strony mężczyzn. "Nikt nie zasługuje na coś takiego"Mansplaining - co to takiego? Mansplaining, jak sama nazwa wskazuje, dotyczy przede wszystkim mężczyzn. Ich zachowanie można określić wręcz przemocą wobec kobiet. Jak podaje portal sama nazwa mansplaining wzięła się od eseju "Men Explain Things to Me" autorstwa Rebekki Solnit. Właśnie tym słowem kobieta opisała sytuację, w jakiej znalazła się podczas jednego z się, że rozmawiała z jednym z zaproszonych facetów o wydanej przez siebie książce. Mężczyzna za wszelką cenę próbował wyjaśnić jej problematykę lektury, udowadniając, że kobieta nie ma racji. Brnął w swoją argumentację nawet wtedy, gdy dowiedział się, że to ona jest autorką dzieła. W dodatku okazało się, że sam nie przeczytał z tej opowieści jesteśmy w stanie wyciągnąć definicję mansplainingu. O co konkretnie chodzi w tym zjawisku? Zobacz także: "Love Bombing" to niebezpieczne zjawisko w randkowaniu! Sprawdź, na czym polega, zanim staniesz się ofiarąMansplaining to częste i niebezpieczne zjawisko randkoweMansplaining to sytuacja, która zazwyczaj zdarza się podczas randek. Wówczas poznajemy się z potencjalnym partnerem i często pojawiają się różnice światopoglądowe. Wtedy do głosu dochodzi chęć udowodnienia swojej racji. O tym zjawisku możemy powiedzieć w momencie, gdy mężczyzna próbuje objaśnić coś kobiecie, jednocześnie udowadniając jej za wszelką cenę, że nie ma racji. Często stosuje wówczas techniki umniejszające jej wartości i inteligencji. Upraszcza wszystko, o czym ona mówi, a niekiedy nie daje jej nawet dojść do głosu. Mansplaining może jednak mieć miejsce także w późniejszym etapie związku. Często dochodzi do sytuacji, gdy faceci zaczynają deprecjonować swoje partnerki np. w towarzystwie. Zdarza się też, że to zjawisko dotyczy relacji pomiędzy przypadkowo spotkanymi kobietami i mężczyznami. Zobacz także: Myślała, że spotkała mężczyznę życia. W pewnym momencie randka zamieniła się w horror Źródło: Masturbacja dla zdrowia Seksuolodzy walczą z przesądami na temat jej szkodliwości i podkreślają płynące z niej korzyści Masturbacja jest dziś jedną z wielu form czerpania fizycznej rozkoszy i nie powinna wywoływać poczucia winy czy wstydu - zapewniają. Któregoś dnia zapytano mnie, co myślę o zakazie prostytucji - opowiada Gunilla Ekberg, ekspertka szwedzkiego rządu. - »Co w takiej sytuacji mają zrobić mężczyźni?« - usłyszałam. Miałam na to gotową odpowiedź. »Poradźcie sobie sami« - odparłam". Czy pani Ekberg poleca masturbację jako sposób na wyeliminowanie seksu za pieniądze? Nie wiadomo. Pewne jest natomiast, że sposób myślenia o samozaspokojeniu seksualnym bardzo się zmienia. Przez długie stulecia społeczeństwo potępiało onanizm, uważając go za coś niewłaściwego. Kłam temu rozumowaniu zadali ostatnio uczeni z Australii. Dowiedli oni, że u mężczyzn, którzy regularnie się masturbują, znacznie rzadziej występuje rak prostaty. Dzieje się tak, ponieważ wraz z częstym wytryskiem nasienia z organizmu uwalniają się potencjalnie rakotwórcze substancje. Szef badaczy, Graham Giles przywołuje konkretne dane. Wynika z nich, że panowie w wieku od 40 do 69 lat, miewający wytrysk częściej niż pięć razy w tygodniu, są o jedną trzecią mniej podatni na zachorowanie na ten nowotwór. Jest legalna, bezpieczna, nie powoduje otyłości i zawsze można z niej skorzystać - mówią o masturbacji niektóre grupy gejów. Zapewniają też, że to najlepsza droga do zahamowania epidemii AIDS. Nawet Światowa Organizacja Zdrowia doszła do wniosku, że onanizm jest najefektywniejszym sposobem rozładowania napięcia seksualnego. Pozwala uniknąć niechcianej ciąży i chorób przenoszonych drogą płciową. A jednak seks w pojedynkę stanowił przez tysiąclecia temat tabu w kręgu kultury chrześcijańskiej. Nie szkodzi, że Biblia bezpośrednio go nie zakazuje (choć sprzeciwia mu się pośrednio - wskazując, że seksualność człowieka ma wiązać się tylko z prokreacją). Potępienia masturbacji doszukiwano się w historii o Onanie. Ten biblijny bohater unikał współżycia z wdową po swoim bracie i został ukarany za „marnowanie nasienia" - wielu badaczy jest zdania, że autorowi chodziło o stosunek przerywany, a nie o samozaspokojenie. Sama etymologia słowa „masturbacja" podkreśla jej szkodliwy charakter. Łacińskie manusstuprare oznacza „popełnienie gwałtu na sobie przy użyciu rąk". Krótko mówiąc, ma być to czynność wstydliwa i godna potępienia. Przez długie lata lekarze i teolodzy straszyli konsekwencjami czekającymi tych, którzy oddają się tej „nagannej" praktyce. Miała prowadzić do impotencji, ślepoty, niepłodności, chorób psychicznych i zaburzeń kardiologicznych, a nawet łysienia. Uznano ją za „niedojrzałą", właściwą dzieciom formę seksualności. W osobach masturbujących się społeczeństwo chciało wywołać poczucie winy i wstydu - dotyczyło to zwłaszcza kobiet, na które spoglądano z jeszcze większą niż na mężczyzn surowością. „Dziś powinniśmy się raczej wstydzić tego, że masturbacja nas zawstydza - mówi Silvia de Bejar, autorka popularnej książki o onanizmie „Seks (jeszcze bardziej) dla ciebie". - Własne pieszczoty nas wyzwalają, są przyjemne i zdrowe. Dziś seksuolodzy nawet zalecają masturbację swoim pacjentom". Onanizm przynosi niekwestionowaną korzyść mężczyznom, poprawiając ich zdolność do osiągnięcia erekcji i wytrysku. Poleca go się również kobietom: z jego pomocą zapewniają sobie właściwe ukrwienie pochwy i zmniejszenie nieprzyjemnych objawów napięcia przedmiesiączkowego. Lekarze zapewniają, że dzięki masturbacji można lepiej przygotować się do późniejszych kontaktów seksualnych. „Chłopcy mają zwyczaj się onanizować. Dzięki temu, gdy po raz pierwszy idą z dziewczyną do łóżka, czerpią ze stosunku więcej przyjemności - opowiada Bejar. - Wiedzą, co to znaczy mieć orgazm i wytrysk. Z dziewczynami jest inaczej. Mniej niż połowa z nich masturbuje się przed utratą dziewictwa. Dlatego pierwsza wspólna noc bardzo często kończy się dla nich rozczarowaniem. Jedyna różnica między kobietami miewającymi orgazmy i tymi, które ich nie miały, jest taka, że te pierwsze umieją pomóc sobie osiągnąć rozkosz, a te drugie nie. A nawet jeśli teoretycznie potrafią, praktycznie tego nie spróbowały". Właściwie nowoczesna seksuologia nie mówi wprost, że trzeba się masturbować, ale tego nie zakazuje. Wielu ludzi pod wpływem przekonań religijnych nadal sądzi, że to naganna praktyka. Zresztą niektórzy wcale nie potrzebują się dotykać, bo ich seksualne potrzeby są w stu procentach zaspokajane w związku. Seksualność to wybór każdego z nas. Najważniejsze, by osoby masturbujące się robiły to bez strachu i poczucia winy. Zdaniem wielbicieli seksu solo daje on tyle samo przyjemności, co współżycie we dwójkę, poczynając od podniecenia, a na orgazmie kończąc. Ich zdaniem masturbacja może wywołać równie intensywne przeżycia, jak zbliżenie z partnerem. A nawet silniejsze. Na ten temat napisano już kilka książek. „Nie ma przyjemności porównywalnej z tą, jaką możemy dać sobie sami. Wystarczy pozwolić ponieść się fantazji tkwiącej w naszej duszy i rozpalić wyobraźnię" - zanotował Rainer Maria Rilke. Ale są też przeciwne opinie naukowe. Ostatnio na łamach magazynu „Biological Psychology" uczeni argumentowali, że seksu z partnerem nie można zastąpić w żaden inny sposób. Poziom prolaktyny (hormonu wydzielanego w chwili orgazmu) jest 400 razy większy u osób, które prowadzą regularne życie seksualne, niż u amatorów masturbacji. Masturbacja jest stosunkowo częstą czynnością u obu płci. Dzieci zaczynają onanizować się od 18 miesiąca życia, a szczytowym okresem masturbacji jest wiek od 3 do 5 lat. Jedna trzecia dzieci w wieku od 3 do 8 lat regularnie ją praktykuje, a w wieku od 6 do 12 lat, onanizuje się około połowa chłopców i jedna trzecia dziewcząt. ten tekst przeczytasz w 7 minut Masturbacja dziecięca - moje dziecko się onanizuje? Podobnie jak większość społeczeństwa, również specjaliści są nieco zakłopotani, gdy poruszymy temat onanizmu dziecięcego. Zatem nasuwa się pytanie, czy takie zachowanie dzieci jest "normalne" ? Ależ owszem! Fizjologiczne objawy pobudzenia seksualnego występują u wszystkich dzieci już od bardzo wczesnego dzieciństwa! Owo pobudzenie może zdarzyć się przypadkowo, w reakcji na stymulację fizyczną, jak również podczas snu. Istnieją dowody, na to że nawet bardzo małe dzieci doznają fizycznego odczucia podniecenia seksualnego, emocjonalnie przyjemnego, a większość dzieci sama uczy się, jak stymulować takie doznania już w wieku przedszkolnym. W wieku pięciu, sześciu lat zdarzają się świadome, systematyczne masturbacje i są one niemal powszechnym zjawiskiem. Istnieją pewne teorie dotyczące tego, jak dzieci uczą się masturbacji. Niektórzy uważają, że ich źródłem są przypadkowe sytuacje – podczas gdy małe dziecko poznaje własne ciało, przez przypadek odkrywa, że podczas dotykania niektórych jego obszarów czuje się lepiej niż podczas dotykania innych miejsc ciała - są zatem zmotywowani do dotykania tych miejsc ponownie. Inni wiążą to odkrycie z pewnym dyskomfortem, w okolicy narządów płciowych, który to dyskomfort przyciąga uwagę dziecka - np. pieluszka. Tak naprawdę nie ma znaczenia, jaka jest przyczyna tego odkrycia, faktem jest, że gdy raz się zacznie, zachowanie takie utrwala się. Onanizowanie się dziecka nie jest dla niego szkodliwe. Nie powoduje żadnego śladu fizycznego czy emocjonalnego, nie wpływa również na psychikę w późniejszym okresie rozwoju. Istnieją jednak trzy kwestie związane z masturbacją, których rodzice powinni być świadomi: Ważne jest, aby rodzic nie przesadzał z reakcją na masturbację (lub też na inne równie normalne zachowania dzieci, takie jak eksperymentowanie ze swoim ciałem poprzez np. słynną „zabawę w lekarza”). Jeżeli dziecko przyłapane jest na "gorącym uczynku", najlepiej zachować spokój i pod żadnym pozorem nie zwracać dziecku uwagi, że robi źle. Takie negatywne potraktowanie tej czynności, mogłoby wywołać u dziecka strach oraz poczucie winy. "Represjonowanie" masturbacji, dyscyplinowanie przez wprowadzenie kary, lub też bardziej dyskretnie przez dezaprobatę rodziców - może w przyszłości bardzo źle wpłynąć na dziecko. Takie zachowanie rodzica wpływa na zaburzenia dziecka w sensie poczucia własnej wartości, obrazu ciała, a w późniejszym okresie w rozwoju świadomości seksualnej. Z drugiej strony, dla dobra dziecka konieczne jest wpajanie mu odpowiednich zachowań społecznych, by nie masturbować się publicznie, z tego prostego powodu, że żyjemy w społeczeństwie, gdzie nie jest to akceptowane. Edukowanie takie może być jednym z wielu elementów nauki dotyczących własnego ciała i seksualności, elementów związanych z prywatnością. Powinniśmy nauczyć nasze maluchy, że są pewne rzeczy, których nie robimy przy innych, są też rzeczy, których inni nie powinni robić przy nas, jak również rzeczy, których nikt nie powinien robić nam wbrew naszej woli, itd. Dlatego, gdy "złapiemy" dziecko na masturbacji, w niewłaściwym miejscu, najlepiej delikatnie i spokojnie wytłumaczyć mu, że takie rzeczy robi się w bardziej prywatnych miejscach. Jeśli okaże się, że problem powtarza się, możemy wymagać dalszej dyscypliny, ale pamiętajmy, by dyscyplina była ściśle skoncentrowana na miejscu masturbacji, a nie na samym fakcie onanizowania się. Najważniejsze jednak jest to, by jako rodzic uświadomić sobie, że zachowanie dziecka w tym kierunku nie ma dla niego żadnych złych konsekwencji i jest czymś całkiem normalnym. Podczas gdy masturbacja sama w sobie nie jest szkodliwa, zdarza się (choć na szczęście rzadko), że jest oznaką jakiegoś problemu. Istnieją zasadniczo dwa powody, by doszukiwać się w onanizmie dziecięcym problemów: masturbacja może oznaczać, że dziecko jest pod wpływem dużego stresu, który próbuje rozładować seksualnie. Dlatego należy mieć pewną świadomość normalnych wzorców. Podczas gdy wiele dzieci onanizuje się często (kilka razy dziennie), najczęściej robią to, gdy są znudzone, nie potrafią znaleźć sobie innego zajęcia. Wówczas masturbowanie łatwo rozprasza normalne funkcjonowanie, czują się wówczas jakoby „przymuszane” wolą zaspokajania popędu seksualnego. Kiedy onanizm wydaje się być przymusem, jest najczęściej traktowany przez dzieci jako "ograniczenie woli". Nic w tym dziwnego - wielu dorosłych korzystając z tej „używki” doświadcza tego samego. Onanizm nie jest w przeciwieństwie do innych nawyków "nawykiem nerwowym" w tym zakresie, co obgryzanie paznokci, zrywanie strupów, itp. Jeśli masturbacja staje się "sensem życia” dziecka, jej częstotliwość może przyjmować formy ekstremalne. Często trudno określić źródło stresu, lecz jest to konieczne, do podjęcia działań zmierzających do jego zmniejszenia. Pytajmy dziecko o to jak mu idzie w szkole, czy ma jakieś kłopoty z rówieśnikami, czy jest złe lub smutne, z jakiego powodu tak jest. Czasami rozmowa z nauczycielem może pomóc rozwikłać problem, który często będzie prosty do "naprawienia", gdy jesteśmy świadomi. Bywa, że czasem nie obędzie się również bez pomocy psychologa. Jeśli chcesz pomóc dziecku, zawsze należy skupić się na przyczynie stresu, a nie na częstych masturbacjach. Innym aspektem jest to, że normalną koleją rzeczy, zazwyczaj do czasu ukończenia szkoły lub później, dzieci "odkrywają" orgazm. Gdy to odkryją, oczywiście pojawi się silna motywacja, by powtórzyć to doświadczenie i stanie się ono zawsze "celem" działania. Choć orgazm zdarza się "przypadkowo" u młodszych dzieci, w większości w wieku przedszkolnym masturbacja nie jest "prowadzona" do punktu finalnego. Czasem zasadnym postępowaniem jest rozważenie możliwości, że ktoś mógłby naszego maluszka tych rzeczy nauczyć - zarówno starsze dziecko jak i dorosły. Na szczęście dzieci wykorzystywane seksualnie zwykle mają również inne objawy, które mogą pomóc nam określić, czy było to "niewinne odkrycie", czy też nie. Jeśli to przeżycie zostało odebrane przez dziecko jako przerażające, bolesne, traumatyczne, dziecko będzie zachowywało się inaczej - takie sytuacje mogą mieć negatywny wpływ na rozwój lub staną się przyczyną zwiększonej agresji, niepokoju, lub spowolnienia jego rozwoju. Mogą być to trudności ze snem lub toaletą. Jeśli nadużycie nie było na tyle groźne dla dziecka, by mogło pokazać jakiekolwiek oznaki, pojawią zaburzenia świadomości i własnej seksualności. Chodzi o to, że dla większości dzieci w naszej kulturze, nawet tych nielicznych, które same "odkryją" orgazm, towarzyszy nieświadomość związku między tą czynnością, a stosunkiem seksualnym między dwojgiem "dorosłych" ludzi. Prawdopodobnie dzieci nie zdają sobie nawet sprawy z tego, że każdy może doznawać uczucia orgazmu. Jest zatem nieco niepokojące, gdy małe dziecko zauważą wyraźny związek między tymi czynnościami, a relacjami międzyludzkimi. Takie dzieci często sygnalizują ten fakt, poprzez niewłaściwe i zazwyczaj niekulturalne komentarze o charakterze seksualnym lub też żarty, w stosunku do innych dzieci (często młodszych od siebie). Takie komentarze i żarty wyraźnie wykraczają poza niewinną nieświadomość dziecięcą, w sposób wyrafinowany ukazują zaburzenia w postaci zbyt dużego zainteresowania seksualnością (począwszy od tego, co jest w telewizji do zachowań swoich rodziców). Jeśli mamy jakiekolwiek podejrzenia, że dziecko może być ofiarą molestowania, nie próbujmy "radzić" sobie z tym sami. Szukajmy pomocy specjalistów, takich jak pediatra lub psycholog dziecięcy. Podsumowując, masturbacja jest zupełnie normalnym i nieszkodliwym zachowaniem w dzieciństwie, a nawet w bardzo wczesnym dzieciństwie. Ważne jest, by jako rodzic nie reagować zbyt mocno, przesadnie i że należy unikać karcenia, tłumienia tego zachowania, by dziecko nie czuło się winne z tego powodu. Z drugiej strony, mamy obowiązek nauczyć dziecko, aby ograniczyć takie zachowanie do odpowiedniego czasu i miejsca. Czasami (choć rzadko) masturbacja może być symptomem, że dziecko jest narażone na nadmierny stres lub było wykorzystywane seksualnie. Jeżeli taka sytuacja kiedykolwiek powstanie, należy skupić się nie nad samym onanizmem, lecz na przyczynach prowadzących do niego.

jak często można się onanizować